Z życia Parafii

Poznali go po łamaniu chleba – Wielkanoc 2026

     Święta Wielkanocne to z samej natury czas rodzinny. Czekamy na możliwość bycia razem. Mamy też pewnie jakieś oczekiwania co do sposobu jak dobrze tym wyjątkowym czasem się nawzajem ubogacić i czuć się spełnionym. Gdy myślą sięgamy do źródła spotkania z Wędrowcem idącym do Emaus to możemy zobaczyć, że dwaj z uczniów też mieli pewne wyobrażenia. Artysta Michelangelo Merisi da Caravaggio to spotkanie umieszcza w gospodzie, do której weszło trzech gości. Przybyli piechotą z Jerozolimy. Mają za sobą długą drogę. Dotarli do wsi Emaus. Wędrowcy – dwaj uczniowie Jezusa – wyruszyli po południu, by uniknąć skwaru dnia. Szli smutni, rozprawiając o tym, co zaszło w Jerozolimie przed dwoma dniami. Po drodze dołączył do nich Nieznajomy. Pod wieczór dotarli razem do gospody, gdzie postanowili coś zjeść. Namówili Obcego, żeby z nimi został na kolacji. Oberżysta ucieszył się, że ktoś się pojawił i zamówi posiłek. Zaprosił ich do stołu, gotów im usługiwać. Goście zasiedli przy stole nakrytym wzorzystym kobiercem, na którym leży biały obrus. Zapewne tyłem do widza siedzi jeden z uczniów o imieniu Kleofas. Podano potrawy. Jest pieczony drób, trzy chleby, szklana karafka z wodą i ceramiczna flaszka z winem. Na brzegu stołu stoi koszyk z owocami. Uczniowie w tej scenie są przedstawieni jako starzy i naznaczeni przeżyciami. Jezus jest młody i bez brody. Jego twarz przypomina oblicze Zbawiciela z Ostatniej Wieczerzy Leonarda da Vinci z refektarza kościoła dominikanów z Mediolanu. Na obliczu Jezusa nie widać śladów męki, jest przemieniona, promieniuje skupieniem i mocą. U Leonarda da Vinci Jezus w momencie, kiedy wypowiada słowa „(…) jeden z was mnie wyda” (Mt 26, 21). Po czym zasmucony w skupieniu przygotowywał Dwunastu na pierwszy cud przeistoczenia chleba w Ciało i wina w Krew. Kiedy wziął chleb     w ręce swoje, błogosławił go, łamał i dawał uczniom, mówiąc: „(…) Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje” (Mt 26, 26). Ten gest i słowa zapadły Apostołom głęboko w pamięć. Pamiętają    o nich uczniowie w Emaus. Szli z Jezusem kilkanaście kilometrów (60 stadiów to około 12 kilometrów) i nie poznali Go – „(…) oczy ich były jakby przesłonięte, tak że Go nie poznali” (Łk 24, 16). Dopiero w gospodzie przejrzą na oczy. Jeszcze nie zaczęli jeść, gdy „(…) wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im” (Łk 24, 30). Caravaggio to mistrz przedstawiania chwili napełnionej duchowym napięciem. Ukazał moment, kiedy skupiony Jezus wyciąga rękę, aby pobłogosławić chleb, połamać go i dać obydwu. I wtedy oczy im się otwierają – poznają Go po tym geście, jak zapamiętali z Wieczernika. Lecz On akurat w tej chwili znika im z oczu. Już gotowi są wyrzucić z siebie wyznanie wiary, podobnie jak Tomasz: „(…) Pan mój i Bóg mój” (J 20, 27). Ale nie zdążą tego uczynić, gdyż Jezus, tak jak niepostrzeżenie przyłączył się do nich w drodze, tak nagle zniknął. Oglądamy więc moment tuż przedtem. Jest to również wyznanie wiary artysty, który swoim życiem (malarstwem) się spowiadał i jednał z Bogiem. Także i w tym obrazie mamy jego credo. Artysta przez sztukę trafia do Chrystusa.       

A my? Czy ta scena spotkania pomaga nam wierzyć? Podobnie jak ci uczniowie patrzymy i nie widzimy, słuchamy, ale nie słyszymy, nie pojmujemy, o co tu chodzi. Ale to spotkanie dla Apostołów stało się czymś nowym „(…) W tej samej godzinie zabrali się i wrócili do Jerozolimy” (Łk 24, 33). Odtąd zacznie się ich przygotowanie na ostateczne rozstanie z Jezusem. Czekają ich jeszcze wielkie przeżycia: Wniebowzięcie Pana i Zesłanie Ducha Świętego. Ten obraz to dla mnie okazja, aby wejrzeć w głąb swojego serca. Nic nie jest pewne i jasne dopóty nie uczynię miejsca dla Zmartwychwstałego. Nie wiem, kiedy może „zadziałać”, ale wiem, gdzie to spotkanie najpełniej może się zrealizować. To Wieczernik naszej świątyni, to wspólnota otaczająca Osobę Jezusa, to wreszcie drugi człowiek i ten z mojego domu rodzinnego i przybysz. Nie chcę najlepszej z możliwych okazji jaką mi Jezus proponuje odrzucić. To jest moje Emaus, mój błogosławiony czas To kolejna szansa na spotkanie Żywego Pana. Tego moi drodzy Życzę Wam, każdemu z osobna jak i sobie.                    

Ks. Andrzej.

Zapraszamy na pielgrzymki

Wizyta Duszpasterska

2025/2026

Rekolekcje Wielkopostne 2026

22 – 25 MARCA 2026 r.

Rekolekcje Adwentowe 2024

Głosi O. Jerzy Czapla CSsR

Ostatnie wpisy